<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>skup aut uszkodzonych &#8211; Skup aut uszkodzonych, powypadkowych i rozbitych. Kupimy Twoje auto.</title>
	<atom:link href="https://rozbitekupie.pl/tag/skup-aut-uszkodzonych/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rozbitekupie.pl</link>
	<description>Skup samochodów powypadkowych na śląsku. Skup rozbitych aut - skupujemy auta po wypadku.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 17 Mar 2020 09:18:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.5.18</generator>

<image>
	<url>https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/05/cropped-1487270832_car_collision-iz8dtec8-32x32.png</url>
	<title>skup aut uszkodzonych &#8211; Skup aut uszkodzonych, powypadkowych i rozbitych. Kupimy Twoje auto.</title>
	<link>https://rozbitekupie.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Samochodem z rowerem</title>
		<link>https://rozbitekupie.pl/samochodem-z-rowerem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Plewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Aug 2018 18:39:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut po wypadku]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut uszkodzonych]]></category>
		<category><![CDATA[skup rozbitych aut]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rozbitekupie.pl/?p=257</guid>

					<description><![CDATA[Mamy  lato więc najwyższa pora przesiąść się ze swojego samochodu na rower. Czasami jednak swój jednoślad chcemy zabrać na weekendowy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mamy  lato więc najwyższa pora przesiąść się ze swojego samochodu na rower. Czasami jednak swój jednoślad chcemy zabrać na weekendowy wypad, lub na całe wakacje. Jak bezpiecznie przewieźć rower samochodem? Jest na to kilka sprawdzonych sposobów, jednak każdy z nich ma swoje plusy i minusy. Który będzie idealny dla Ciebie?</p>
<p><strong>Bagażnik montowany na hak</strong></p>
<p><strong><img loading="lazy" class="alignnone size-medium wp-image-259" src="https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/08/Bagażnik-na-hak-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" srcset="https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/08/Bagażnik-na-hak-300x224.jpg 300w, https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/08/Bagażnik-na-hak.jpg 620w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></strong><strong><br />
</strong>Rozwiązanie to możliwe do zrealizowania tylko wtedy, gdy nasz używany samochód wyposażony jest w hak. Oczywiście możemy go na tę okoliczność zamontować, jednak trzeba się wtedy liczyć z dodatkowym kosztem. Może to być inwestycja na lata, gdyż w aucie hak zawsze lepiej mieć, tak czy inaczej sam hak to nie jedyny ewentualny wydatek. Do pełni szczęścia potrzeba nam jeszcze oczywiście samego bagażnika. Na rynku dostępnych jest wiele modeli (na jeden, dwa lub cztery rowery) w przeróżnych cenach. W zależności od naszych preferencji i zasobności naszego portfela na ten cel możemy wydać od 200 do 2 000 zł. Co ważne decydując się na ten rodzaj samochodowego transportu rowerów zgodnie z obowiązującymi przepisami musimy postarać się jeszcze o trzecią w naszym samochodzie tablicę rejestracyjną i działające oświetlenie. Jak więc widać jest to opcja wymagająca nieco papierkowego zachodu i niemałych wydatków jednak zdecydowanie godna polecenia tym, którzy do swojego auta rowery zamierzają „pakować” dosyć często (szczególnie przy okazji rodzinnych wyjazdów).</p>
<p>Sama jazda autem z jednośladami w bagażniku montowanym na hak to dużo mniejsze opory powietrza niż w przypadku rowerów na dachu pojazdu. Dodać do tego należy wygodę „montażu” samych rowerów, które dużo łatwiej umieścić na dedykowanym bagażniku niż na dachu.<br />
<strong>Stelaż przy tylnej klapie<br />
</strong></p>
<p><img loading="lazy" class="alignnone size-medium wp-image-260" src="https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/08/Stelaż-przy-tylnej-klapie-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" srcset="https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/08/Stelaż-przy-tylnej-klapie-300x300.jpg 300w, https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/08/Stelaż-przy-tylnej-klapie-150x150.jpg 150w, https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/08/Stelaż-przy-tylnej-klapie.jpg 350w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Jeżeli nie jesteś szczęśliwym posiadaczem Ferrari lub innego typowo sportowego pojazdu to jest wielka szansa, że do swojego auta możesz zamontować specjalny stelaż na rowery przy tylnej klapie. Tak jak w przypadku powyżej na rynku znajdziesz różne opcje i modele tego rozwiązania. Na pierwszy rzut oka konstrukcja ta wygląda dosyć niestabilnie, jednak z powodzeniem przewieziesz w ten sposób nawet do czterech jednośladów. Zdecydowanym plusem tego rozwiązania jest cena. Dedykowany stelaż kupisz już od 50 zł. Oczywiście są i modele za 500 zł. jednak najważniejsze przed zakupem jest to, aby dobrać stelaż do danej marki samochodu. Minusami tej opcji transportu jest pogorszenie widoczności (tylna szyba auta będzie praktycznie cała zasłonięta) oraz mogąca wystąpić lekka niestabilność pojazdu. W niektórych przypadkach (czasem z winy użytkowników) przy montażu/demontażu stelaża może dojść do odkształceń karoserii lub/i porysowania lakieru auta.</p>
<p><strong>Rowery na dachu </strong></p>
<p><strong><img loading="lazy" class="alignnone size-medium wp-image-258" src="https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/08/Bagażnik-na-dachu-298x300.jpg" alt="" width="298" height="300" srcset="https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/08/Bagażnik-na-dachu-298x300.jpg 298w, https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/08/Bagażnik-na-dachu-150x150.jpg 150w, https://rozbitekupie.pl/wp-content/uploads/2018/08/Bagażnik-na-dachu.jpg 550w" sizes="(max-width: 298px) 100vw, 298px" /></strong><strong></p>
<p></strong>Jeden z najbardziej popularnych sposobów transportu jednośladów autem to bagażnik dachowy. Sam bagażnik jesteś w stanie nabyć już za około 300 zł., jednak do tej kwoty musisz doliczyć jeszcze koszt zapięć które wahają się w okolicach 100 – 200 zł. (dla jednego roweru). Plus jest taki, że sam bagażnik na dachu swojego samochodu możesz wykorzystać w przyszłości (np. do transportu nart, deski snowboardowej, surfingowej itp.). Jeśli  dodatkowo zdecydujesz się na zakup skrzyni na dach auta, to możesz ją z powodzeniem wykorzystywać jako miejsce na dodatkowy bagaż. Przy tej opcji musisz jednak pamiętać, że Twój pojazd jest narażony na większe opory powietrza. Z rowerami na dachu wskazana jest wolniejsza jazda oraz prawdopodobnie wzrośnie hałas w kabinie jak i spalanie Twojego samochodu. Ostatnim z ewentualnych minusów jest nieco trudniejszy niż w pozostałych dwóch przypadkach montaż.</p>
<p><strong>Składaki<br />
</strong>Wszystkie trzy powyższe metody transportu rowerów samochodem mają swoje wady i zalety. Łączy je jednak to, że w każdej opcji jesteś zmuszony/a wydać dodatkowe pieniądze. A można inaczej? Można o ile nie masz jeszcze roweru lub planujesz zakup nowego. Rower składane –mówi Tobie to coś? Te cacka są zbudowane tak, że w każdej chwili możesz je łatwo i co ważniejsze szybko złożyć. Złożony rower bez większego problemu powinien zmieścić się do bagażnika Twojego auta. Oczywiście nie każdy jest pasjonatem składaków, jednak jest to ciekawa alternatywa dla powyższych propozycji. <strong></p>
<p>Jak nie transport to…<br />
</strong>Wypożyczenie rowerów na miejscu! W tej chwili wszystkie większe miasta jak i miejscowości wypoczynkowo-turystyczne (nawet w Polsce) obfitują w punkty wypożyczania jednośladów. Opcja ta sprawdzi się, jeśli nie masz swojego roweru lub/i nie chce Ci się podróżować z nim XX kilometrów. Wypożyczasz na ile chcesz,  korzystasz, oddajesz i po sprawie, bez montowania, ostrożnej jazdy samochodem i bez zbędnego bagażu.<strong></p>
<p>Przede wszystkim bezpieczeństwo<br />
</strong>Wybierając jednak jedną z powyższych metod transportu rowerów pojazdem to, co powinno zwrócić Twoją szczególną uwagę to bezpieczeństwo. Zapoznaj się z instrukcją, sprawdź wszystko dwa razy i jedź ostrożnie. Przecież ostatnie czego chcesz to widok Twojego roweru w tylnym lusterku, leżącego już kilkadziesiąt metrów na jezdni za Twoim samochodem prawda?</p>
<p>Bezpiecznych podróży zarówno tych samochodowych jak i  tych na dwóch kółkach.</p>
<p>&#8211;<strong>rozbitekupie.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dobry zwyczaj – wypożyczaj</title>
		<link>https://rozbitekupie.pl/dobry-zwyczaj-wypozyczaj/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Plewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Aug 2018 16:23:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[skup samochodów powypadkowych]]></category>
		<category><![CDATA[skup uszkodzonych samochodów]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut po wypadku]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut uszkodzonych]]></category>
		<category><![CDATA[skup rozbitych aut]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rozbitekupie.pl/?p=225</guid>

					<description><![CDATA[I wcale nie jest to reklama kolejnej niezwykle atrakcyjnej pożyczki jednego z zabiegających o nasze finanse banków, a faktyczne plusy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>I wcale nie jest to reklama kolejnej niezwykle atrakcyjnej pożyczki jednego z zabiegających o nasze finanse banków, a faktyczne plusy z wypożyczenia używanego, nowego, rodzinnego, terenowego, sportowego lub luksusowego samochodu. Dlaczego warto wypożyczyć auto? O czym pamiętać i na co zwrócić uwagę?</p>
<p>Jeszcze nie tak dawno temu wypożyczenie auta z profesjonalnej wypożyczalni kojarzyło się z nie wiadomo jakim luksusem i bogactwem. Dziś jest to sytuacja w miarę pospolita, z której podczas wakacyjnych wojaży czasami aż grzech nie skorzystać. Dajmy na to, że jesteś z rodzina na jednej z greckich wysp. Chcecie zwiedzić ją wzdłuż i wszerz –jakie będzie najlepsze rozwiązanie?</p>
<p><strong>Wynajem samochodu na wakacjach</strong><br />
Powoli, aczkolwiek nieuchronnie zbliżają się wakacje. Większość z nas wyjedzie na zasłużony urlop podczas którego wypadałoby wypocząć. Wypoczynek ma jednak dla wielu z nas różne definicje. Jedni wolą leżeć przysłowiowym plackiem na plaży i na bieżąco uzupełniać płyny różnego rodzaju trunkami. Drudzy wolą natomiast bardziej aktywne spędzanie czasu, w tym zwiedzenie okolicznych zabytków i atrakcji. Dla tej drugiej grupy, szczególnie podczas wypoczynku za granicą na który udajemy się np. samolotem ciekawą propozycją jest wypożyczenie samochodu. Firmy oferujące wypożyczenie wakacyjnych czterech kółek znajdziesz zazwyczaj w okolicach hotelu w którym się zatrzymałeś/aś.</p>
<p><strong>Wynajem pojazdu na co dzień</strong><br />
Wiele rodzimych wypożyczalni samochodów w swoich ofertach posiada opcję wynajmu wybranego przez nas pojazdu na dłuższy okres czasu. Oferta ta jest interesująca głównie dla osób nie posiadających własnego samochodu. Wypożyczasz auto na miesiąc, dwa, pół roku, lub po prostu wtedy gdy tego potrzebujesz. To coś na zasadzie doładowania telefonu na kartę. Potrzebujesz -doładowujesz konto i dzwonisz. Potrzebujesz samochód, wypożyczasz i jeździsz. Pojazd możesz co jakiś czas zmieniać. Wyobrażasz sobie miny swoich sąsiadów, kiedy to co miesiąc lansujesz się nową bryką? Dziś Mercedes,  za tydzień Audi lub <a href="https://www.google.pl/search?client=firefox-b&amp;q=volkswagen&amp;spell=1&amp;sa=X&amp;ved=0ahUKEwjf4-yn-ZTTAhVDsBQKHaLDD4gQvwUIGSgA" target="_blank" rel="noopener">Volkswagen</a>, a za miesiąc jedno z nowszych BMW. Bezcenne 🙂</p>
<p><strong>Wynajem a leasing</strong><br />
Obydwie opcje pozyskania czy to nowego czy używanego samochodu są w sumie bardzo podobne. Jednak jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach. W wielkim uproszczeniu leasing można w zasadzie porównać do kupna samochodu na raty. Wynajem jest natomiast opcją w której płacisz za faktyczne wykorzystanie samochodu. Dodatkowo większość wypożyczalni przy wypożyczeniu długoterminowym (powyżej jednego miesiąca) dorzuca szereg gratisów takich jak dodatkowe ubezpieczenie, serwis, naprawy, przeglądy oraz zakup i wymianę opon.</p>
<p><strong>Procedura</strong><br />
Okej znamy już zalety wypożyczenia samochodu czy to na wakacjach czy to w kraju, jednak –jeśli się zdecydujesz-  przed Tobą procedura wynajmu auta, która ku naszemu pozytywnemu zaskoczeniu jest niezwykle prosta. W większości wypożyczalni sprawa wygląda następująco: z oferty wybierasz interesujący Cię pojazd oraz termin jego wypożyczenia (w większości punktów możesz to nawet zrobić onilne). Następnie zjawiasz się na miejscu wraz z dowodem osobistym i prawem jazdy, po czym podpisujesz umowę i ruszasz w drogę swoim wypożyczonym samochodem. Proste i wygodne prawda? Jest jednak parę rzeczy którym podczas podpisania umowy warto przyjrzeć się nieco bliżej.</p>
<p><strong>Na co zwrócić uwagę?<br />
</strong>Przy odbiorze pojazdu z wypożyczalni koniecznie sprawdź jego stan techniczny<strong>. </strong>Oczywiście nie musisz przyjeżdżać z mechanikiem, ale zwróć uwagę na ewentualne zarysowania lakieru, bieżnik opon i poziom płynów. Co do samej umowy, to czy to w Polsce, czy zagranicą koniecznie zapoznaj się z kwestią ubezpieczenia, a w szczególności kto i w jakim stopniu w przypadku kolizji, uszkodzenia lub kradzieży samochodu ponosi odpowiedzialność za szkody/straty. Na koniec warto pamiętać o paliwie. Auto obierzesz raczej z pełnym bakiem więc oddając go zadbaj o to, by nie świeciła w nim rezerwa.</p>
<p><strong>Ceny</strong><br />
Te dedykowane są głównie wielkością auta, mocą silnika i marką pojazdu. Wiadomo, że za wypożyczenie Forda Ka zapłacimy znaczniej mniej niż za np. Audi A5. Większe wypożyczalnie samochodów oferują całą ich gamę. Od rodzinnego SUVa poprzez sportowe cabrio na ekonomicznych modelach kończąc. Sprawa wynajmu długookresowego wygląda oczywiście nieco inaczej. Deklarując wypożyczenie samochodu na dłuższy czas z góry zapłacisz mniej niż za wynajem dzienny lub tygodniowy. Niektóre wypożyczalnie preferują zapłatę kaucji z góry a w innych zapłacisz dopiero przy zwrocie pojazdu.</p>
<p><strong>Podsumowując…</strong><br />
Wynajem auta to interesujący wybór nie tylko dla osób nie posiadających własnego samochodu, lecz również dla wszystkich podróżujących. Na siłę moglibyśmy doszukać się kilka minusów tej opcji, jednak liczba zalet jest zdecydowanie wyższa. Pozostaje nam zatem życzyć Wam znalezienie dobrej okazji i wyruszenie w świat wymarzonym lub/i dopasowanym do Waszych potrzeb idealnym samochodem na wynajem. Szerokiej drogi!</p>
<p>&#8211;<strong>rozbitekupie.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„Towar” niezgodny z opisem</title>
		<link>https://rozbitekupie.pl/towar-niezgodny-z-opisem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Plewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Jul 2018 19:16:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[skup aut powypadkowych]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut po wypadku]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut uszkodzonych]]></category>
		<category><![CDATA[skup rozbitych aut]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rozbitekupie.pl/?p=215</guid>

					<description><![CDATA[Jest jeszcze na tym świecie parę rzeczy, które mogą Nas zaskoczyć. Wpadka podczas ceremonii rozdania Oscarów, nowe pomysły Prawa i [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jest jeszcze na tym świecie parę rzeczy, które mogą Nas zaskoczyć. Wpadka podczas ceremonii rozdania Oscarów, nowe pomysły Prawa i Sprawiedliwości a czasem także niestety nieuczciwi kontrahenci…</p>
<p>Jak się okazuje kłamią nie tylko politycy, gdyż niemal w każdej dziedzinie handlu zdarzają się osoby, które chcą wykorzystać niewiedzę, bądź naiwność drugiej strony. Nie inaczej jest również na rynku samochodów używanych i powypadkowych. Co ciekawe po „ciemnej stronie mocy” nie zawsze stoją handlarze pojazdów, właściciele komisów, czy duże salony. Czasem w żywe oczy kłamać i oszukiwać mogą zwykli posiadacze pojedynczego auta.</p>
<p>Przykładów tego ostatniego nie trzeba szukać daleko… Pewnego pięknego dnia dostajemy prośbę o wycenę uszkodzonego pojazdu. Jak zwykle w celu zaproponowania uczciwej sumy zadajemy właścicielowi kilka podstawowych pytań. Zgodnie z jego relacją samochód faktycznie jest powypadkowy, ale nasz rozmówca zapewnia, że jest pierwszym właścicielem, rozbite auto nie miało wcześniej żadnych wypadkowych przygód i co najważniejsze odpala na przysłowiowy dotyk. Po ustaleniu kwoty, na drugi dzień pakujemy manatki i udajemy się w liczącą około 400 km drogę po nasz ”nowy” samochód. Po kilku godzinach jazdy, na miejscu okazuje się, że nie tyle co zostaliśmy wprowadzeni w błąd, ale perfidnie oszukani. Rozbity samochód okazał się mieć znacznie dłuższą historię stłuczek niż początkowo twierdził właściciel. Podczas oględzin z bliska na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, że pojazd był bity i to nie raz (auto zaliczyło również ostre dachowanie). Nasz niedoszły kontrahent nie był pierwszym właścicielem, lecz trzecim, a samochód był sprowadzany z Francji. Silnikowi natomiast bliżej było do odpalenia, jeśli polać by go benzyną… Jakby tego było mało, po krótkiej rozmowie z właścicielem wyszło na jaw, że ten o tym wszystkim wiedział od dawna…</p>
<p>Morał tej historii jest taki: szanujmy siebie nawzajem. I nie chodzi tylko o nas, czy o używane lub/ rozbite samochody. Między sprzedającymi a kupującymi toczy się nieustanna „walka”. Ci pierwsi chcą sprzedać za jak najwięcej a ci drudzy kupić za jak najmniej. I to jest zrozumiałe, w końcu każdy chce zarobić. W kontaktach biznesowych warto jednak postawić na rzetelność. Gdyby przytoczony wcześniej właściciel z góry poinformował nas o wszystkich mankamentach swojego mało by powiedzieć powypadkowego samochodu to sprawa wyglądałaby inaczej (niższa cena lub ewentualna decyzja o braku zainteresowania ofertą). My chcemy kupić od Ciebie używany lub/i powypadkowy samochód. Zapewniamy przy tym błyskawiczną, bezpłatną wycenę, przygotowanie formalności, odbiór własnym transportem i przede wszystkim uczciwą cenę. Jeśli masz zamiar nas oszukać lub myślisz, że damy się na coś nabrać, to nie trać swojego i naszego czasu.</p>
<p>&#8211;<strong>rozbitekupie.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kupić? Sprzedać? O czym pamiętać –oto jest pytanie.</title>
		<link>https://rozbitekupie.pl/kupic-sprzedac-o-czym-pamietac-oto-jest-pytanie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Plewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jul 2018 18:32:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[skup aut po wypadku]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut powypadkowych]]></category>
		<category><![CDATA[skup samochodów powypadkowych]]></category>
		<category><![CDATA[skup uszkodzonych samochodów]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut uszkodzonych]]></category>
		<category><![CDATA[skup rozbitych aut]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rozbitekupie.pl/?p=208</guid>

					<description><![CDATA[Sprzedajesz lub kupujesz  używany lub powypadkowy samochód? Aby uniknąć niepotrzebnych nieprzyjemności powinieneś/aś pamiętać o kilku ważnych kwestiach, które nie tylko [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Sprzedajesz lub kupujesz  używany lub powypadkowy samochód? Aby uniknąć niepotrzebnych nieprzyjemności powinieneś/aś pamiętać o kilku ważnych kwestiach, które nie tylko pozwolą Ci zaoszczędzić trochę Twojego cennego czasu, nerwów, ale czasem i pieniędzy…</p>
<p><strong>Umowa kupna-sprzedaży samochodu</strong><br />
Wiadomo, ktoś sprzedaje, a ktoś kupuje. Obojętnie po której w tej transakcji jesteś stronie dobrze by było odpowiednio się zabezpieczyć. Jeśli jesteś w tej kwestii laikiem to gotowe formularze takiego dokumentu bez problemu znajdziesz w sieci. Jeśli druga strona również jest laikiem to takie rozwiązanie wydaje się być opcjonalne. Jeśli natomiast jedna ze stron wprowadza zmiany w standardowych drukach umowy kupna-sprzedaży pojazdu to warto skonsultować sprawę z prawnikiem. Dlaczego? Wiele zmian w standardowej umowie może w praktyce spowodować, że niektóre jej zapisy będą nieskuteczne. Przykładem może być sytuacja, w której samochód został sprzedany przez firmę konsumentowi, a umowa wyklucza odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi… Lepiej dmuchać na zimne… W każdym razie w umowie kupna-sprzedaży pojazdu powinny znaleźć się następujące elementy: data (stanowić będzie punkt wyjściowy do terminów czynności i opłat o których poniżej), miejsce, dane współwłaścicieli auta (jeżeli takowi są/będą) oraz ich podpisy. Nie może zabraknąć również metody płatności, kwoty oraz podstawowych informacji na temat samego samochodu (numer podwozia, numer silnika, model, rok produkcji, przebieg i numer dowodu rejestracyjnego). Dokument należy sporządzić w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach (oryginał otrzymuje nabywca, kopię sprzedający). Jedną z najgorszych rzeczy którą przy kupnie, czy też sprzedaży samochodu możesz zrobić to podpisać umowę in blanco… Nigdy tego nie rób!</p>
<p><strong>Jest fajnie? No to podateczek</strong><br />
No i zaczyna się, „nasze ulubione”, czyli podatki. Wartość kupionego samochodu stanowi podstawę do obliczenia podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Cóż to takiego? Nic innego niż „danina” w wysokości 2% wartości rynkowej pojazdu, którą kupujący musi zapłacić w ciągu 14 dni od transakcji w lokalnym Urzędzie Skarbowym. Aby tego dokonać musisz złożyć deklarację PCC -3. Zła informacja jest taka, że Urząd może przyjąć większą (niż wskazana w umowie) wartość rynkową pojazdu i tym samym naliczyć większy podatek. Dobra wieści są jednak takie, że PCC w ogóle nie zapłacą osoby kupujące samochód od przedsiębiorcy (takie zwolnienie obowiązuje nawet wtedy, gdy sprzedawca nie rozlicza podatku VAT). PCC nie zapłacisz również wtedy gdy wartość rynkowa pojazdu jest mniejsza niż 1 000 zł (czyli jeśli nie kupiłeś/aś starego rzępa to prawie nigdy).<br />
<strong><br />
Dalej jest fajnie? No, to pora na OC<br />
</strong>Obowiązkowe OC pojazdu automatycznie przechodzi na kupującego. Z reguły jednak w sprzedawanym, używanym samochodzie termin badania technicznego oraz OC mają się rychło ku końcowi. Czasem może okazać się tak, że po kupnie pojazdu w ciągu kilki dni/tygodni musisz wykonać zarówno przegląd jak i przedłużyć OC. A to oznacza kolejne wydatki. Dobrze więc  zerknąć na terminy jeszcze przed podpisaniem umowy. Odwracając tę sytuację, zawsze to Ty możesz zrezygnować z niezakupionego przez Ciebie OC. Pamiętaj jednak, że zwrot środków (za niewykorzystany okres) ewentualnie otrzyma poprzedni właściciel pojazdu. Tak czy inaczej sprzedający samochód także ma obowiązki. W ciągu dwóch tygodni musi pisemnie powiadomić ubezpieczyciela o zawartej umowie sprzedaży i danych kupującego (imię, nazwisko, adres zamieszkania i PESEL). Nieco więcej czasu (30 dni) ma na powiadomienie wydziału komunikacji o sprzedaży pojazdu (tutaj potrzebny będzie wniosek i dowód sprzedaży auta, czyli np. umowa).</p>
<p><strong>A co na to Autocasco?</strong><br />
W nieobowiązkowych umowach AC można często znaleźć zapis, który wyklucza możliwość przeniesienia ubezpieczenia na nowego właściciela pojazdu. Jeśli właśnie tak jest, to AC wygaśnie w dniu sprzedaży auta, a sprzedający będzie mógł otrzymać zwrot za niewykorzystany okres.</p>
<p><strong>Samochód już masz, musisz go jeszcze zarejestrować<br />
</strong>Po kupnie nowego lub używanego pojazdu jesteś zobowiązany zarejestrować go w lokalnym starostwie w ciągu trzydziestu dni. Jest łatwiej gdy kupiłeś/aś używany pojazd w kraju. Będąc nowym, szczęśliwym właścicielem wyczesanego auta musisz jednak pamiętać że załatwienie wymaganych formalności nie jest możliwe bez:<br />
● kolejek (nie ma rady, swoje musisz odstać J),<br />
● wypełnionego wniosku o rejestrację pojazdu (spokojnie, druki znajdziesz w starostwie),<br />
● dowodu własności samochodu (np. umowa kupna sprzedaży),<br />
● karty pojazdu,<br />
● dowodu rejestracyjnego auta (wraz z aktualnym badaniem technicznym),<br />
● dowodu zakupu i opłacenia polisy OC,<br />
● dowodu osobistego rejestrującego (bądź rejestrujących, jeśli pojazd ma posiadać współwłaściciela),<br />
● dotychczasowych tablic rejestracyjnych (nie będziesz musiał/a ich wymieniać gdy kupisz auto zarejestrowane w samym powiecie lub mieście na prawach powiatu).</p>
<p>Kolejny wydatek związany z kupnem samochodu jaki poniesiesz tutaj to około  180 zł. (samochód osobowy). Kwota ta spadnie do około 80 zł., jeśli nie będzie potrzebna (wspomniana wcześniej) wymiana tablic rejestracyjnych.</p>
<p><strong>Łatwiej więc sprzedać samochód, niż kupić…<br />
</strong>Jak widać kwota, którą płaci nabywca za sam pojazd nie jest ostateczna. Wiążą się z tym liczne, wspomniane wyżej opłaty i szereg formalności, dlatego łatwiej niż kupić, samochód można sprzedać.<br />
Sprzedając, używane, firmowe, poleasingowe czy też uszkodzone samochody nam masz gwarancję błyskawicznej wyceny, uczciwej ceny, płatności gotówką i sprawnej transakcji. Nie wierzysz? W razie potrzeby przekonał się na własnym samochodzie.</p>
<p>&#8211;<strong>rozbitekupie.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Siedem grzechów głównych ubezpieczycieli</title>
		<link>https://rozbitekupie.pl/siedem-grzechow-glownych-ubezpieczycieli/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Plewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jul 2018 09:37:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[skup aut po wypadku]]></category>
		<category><![CDATA[skup uszkodzonych samochodów]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut uszkodzonych]]></category>
		<category><![CDATA[skup rozbitych aut]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://rozbitekupie.pl/?p=186</guid>

					<description><![CDATA[Okej, był wypadek, auto rozbite, sprawca (którym na szczęście nie byłeś/aś) ze skruszoną głową przyznał się do winy, masz numer [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Okej, był wypadek, auto rozbite, sprawca (którym na szczęście nie byłeś/aś) ze skruszoną głową<br />
przyznał się do winy, masz numer jego OC i wypełniliście oświadczenie. Teraz wszystko powinno pójść<br />
gładko… Niestety nie zawsze!</p>
<p><strong>Płacę to wymagam<br />
</strong>Rozbity samochód to dla Ciebie miejmy nadzieję sytuacja dosyć rzadka (w końcu nie miewasz kolizji<br />
czy stłuczki codziennie). Towarzystwa ubezpieczeniowe to branżowi wyjadacze, którzy wyceną<br />
powypadkowych szkód zajmują się na co dzień. Czasem w ich działaniach można dopatrzeć się…<br />
delikatnie mówiąc nieprawidłowości mających na celu zaniżenie wartości szkody. Mając na uwadze<br />
niedawną, sporą podwyżkę opłat OC warto wiedzieć jak działania te rozpoznać i co ważniejsze jak się<br />
przed nimi ustrzec? Oto siedem grzechów głównych ubezpieczycieli w kwestii zaniżania wartości<br />
naszej szkody.</p>
<p><strong>1. To już było uszkodzone wcześniej<br />
</strong>„Ta szkoda już tu była – za to nie policzymy” –takie, lub podobne słowa możemy przy okazji wizyty<br />
rzeczoznawcy usłyszeć w miarę często. Dlaczego? Może przez to, że w miarę często wśród<br />
poszkodowanych zdarzają się cwaniaki, którzy faktycznie chcą wykorzystać okazję. Jeśli jednak nie<br />
masz sobie nic do zarzucenia, a Twój samochód był używany, ale bezwypadkowy to należy powołać<br />
bezstronnego rzeczoznawcę. Określi on czy dane uszkodzenie miało miejsce w zgłoszonym przez<br />
Ciebie zdarzeniu.</p>
<p><strong>2. Zaniżenie wartości pojazdu</strong><br />
Tutaj podstawą jest znajomość wartości rynkowej naszego jeszcze przed wypadkowego samochodu.<br />
Ubezpieczyciele mają ku temu stosowne programy, jednak czasem może zdarzyć się tak, że kwota<br />
wyjściowa określająca wartość Twojego samochodu jeszcze przed uszkodzeniem może w jakimś<br />
stopniu odbiegać (być niższa) od faktycznej wartości rynkowej. Tym samym wyliczona wartość<br />
poniesionej przez nas szkody również będzie niższa. W tym wypadku także należy skorzystać z usług<br />
niezależnego rzeczoznawcy.</p>
<p><strong>3. Niższa wartość handlowa uszkodzonego pojazdu</strong><br />
Bezwypadkowy to niestety nie to samo co powypadkowy. Co to oznacza? A no nie mniej i nie więcej<br />
niż tyle, że jeśli kiedyś zdecydujesz się sprzedać Twój uszkodzony (nie z Twojej winy) samochód to<br />
dostaniesz za niego mniej. Większość kupujących nie szuka przecież pojazdów powypadkowych, tylko<br />
tzw. „nie bitych”. Byłeś/aś w nieodpowiednim miejscu i czasie, ktoś w Ciebie „wjechał” dlaczego masz<br />
na tym tracić? Nawet jeśli twoje auto zostanie naprawione prawidłowo, to i tak dostaniesz za nie<br />
mniej… Mało kto wie, że jako klient ubezpieczalni możesz żądać nie tylko kosztów naprawy, ale także<br />
kwoty odpowiadającej różnicy między wartością samochodu zanim został uszkodzony i po naprawie.</p>
<p><strong>4. Zamienne znaczy tańsze.</strong><br />
Jeśli w Twoim przed wypadkowym samochodzie były zamontowane części oryginalne to nie ma<br />
absolutnie żadnych powodów, by po wypadku zamontować w nim z reguły sporo tańsze części<br />
zamienne. No chyba, że sam/a wyrazisz na to zgodę, wiedz jednak, że zgodnie z kodeksem cywilnym<br />
naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie<br />
stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.<br />
5. Potrącanie amortyzacji części<br />
Jeśli w momencie wypadku Twój pojazd nie był w miarę nowy, a używany, to zakład ubezpieczeń<br />
może stwierdzić, że jego części były w jakimś stopniu zużyte. To z kolei może spowodować niższą<br />
kwotę odszkodowania. Powód? Amortyzacja. Tak jak w powyższym przypadku jest to działanie<br />
bezprawne, ponieważ obowiązkiem ubezpieczyciela jest przywrócenie stanu pierwotnego (przed</p>
<p>wypadkowego). Jeśli konieczne jest użycie nowych elementów, to koszt ten pozostaje po stornie<br />
osoby odpowiedzialnej za szkodę (czyli jak założyliśmy na początku –NIE Ciebie).</p>
<p><strong>6. Uśrednianie stawek robocizny</strong><br />
Rozbite auto trzeba naprawić. Jeśli nie jesteś mechanikiem, blacharzem i lakiernikiem w jednej<br />
osobie to sam/a tego nie zrobisz. Potrzebni są specjaliści. To właśnie oni ostatecznie wskażą co<br />
dokładnie trzeba naprawić/wymienić i jaki będzie koszt ich robocizny. Ten z kolei zależy m.in. od<br />
renomy warsztatu (nie chcesz chyba powierzyć naprawy osiedlowemu Zenkowi który naprawia<br />
wszystko za dwa „jabole”) tylko najlepiej autoryzowanemu warsztatowi. I w tym momencie może<br />
pojawić się problem, gdyż w swojej wycenie ubezpieczyciel stawki robocizny często uśrednia. To Ty<br />
masz prawo wyboru gdzie naprawić swój powypadkowy samochód –nie pozwól, by zakład<br />
ubezpieczeń uśrednił (a tym samym prawdopodobnie zaniżył) stawki robocizny.</p>
<p><strong>7. Szkoda całkowita</strong><br />
Występuje wtedy, gdy naszego powypadkowego auta nie opłaca się naprawiać. A kiedy się nie<br />
opłaca? Zdaniem ubezpieczyciela czasem w przypadkach gdy szkoda stanowi 70, 80, 90% wartości<br />
rozbitego pojazdu. Na tego typu decyzję i kwotę i nie musisz się wcale zgodzić. Nadmierne koszty<br />
naprawy występują bowiem tylko wtedy, gdy przekraczają 100% wartości ceny rynkowej samochodu<br />
przed szkodą!<br />
Rozgrzeszenie<br />
Swoje rozbite, powypadkowe lub po prostu używane auto możesz przecież zawsze sprzedać. Tylko<br />
komu? Handlarze chcą zapłacić Ci jak najmniej, Ty chcesz dostać za nie jak najwięcej… Zdarzają się<br />
jednak firmy które Twój samochód chcą kupić w uczciwej cenie. Nie wierzysz? W razie potrzeby<br />
możesz to łatwo sprawdzić. Gdzie? Masz blisko, ponieważ właśnie przeczytałeś artykuł jednej z nich.<br />
<strong>-rozbitekupie.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Powypadkowe scenariusze – co dalej?</title>
		<link>https://rozbitekupie.pl/powypadkowe-scenariusze-co-dalej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Plewa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Jul 2018 18:33:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[skup aut po wypadku]]></category>
		<category><![CDATA[skup samochodów powypadkowych]]></category>
		<category><![CDATA[co zrobić z rozbitym autem]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut uszkodzonych]]></category>
		<category><![CDATA[skup rozbitych aut]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://rozbitekupie.pl/?p=182</guid>

					<description><![CDATA[Powypadkowe scenariusze – co dalej? Chwila nieuwagi (niekoniecznie naszej) i łup, trzask, prask – wypadek gotowy. To uczucie mrowienia w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><b>Powypadkowe</b><b> scenariusze – co dalej?</b><br />
Chwila nieuwagi (niekoniecznie naszej) i łup, trzask, prask – wypadek gotowy. To uczucie mrowienia w środku naszego ciała i pytanie: czy to zdarzyło się naprawdę? Rozbite samochody to nic miłego, pomijając względy zdrowotne przed nami ważna kwestia …</p>
<p><b>Miałeś/aś wypadek – co najpierw zrobić?</b><br />
Przede wszystkim zachowaj chłodny umysł. Jeśli nie wjechałeś/aś w rządową kolumnę przewożącą ministra Macierewicza lub premier Szydło to nie jest tak źle ☺ Pierwszą rzeczą, jeszcze na miejscu wypadku jest odpowiednie jego zabezpieczenie. Ustaw w bezpiecznej odległości trójkąt ostrzegawczy i włącz światła awaryjne. Na wszelki „wypadek” opuszczając pojazd zabierz kluczyki z uszkodzonego auta. Twoim powypadkowym obowiązkiem jest również w miarę możliwości jak najszybsze usunięcie pojazdu (jeśli uniemożliwia on swobodny przejazd pozostałych samochodów).</p>
<p><b>Policja –potrzebna czy nie?</b><br />
Po emocjach związanych ze zdarzeniem masz dwie opcje. Wezwać policję lub nie… Wezwanie „niebieskich” jest konieczne gdy w zdarzeniu zostały poszkodowane osoby, została wezwana straż pożarna lub pogotowie, zostało popełnione przestępstwo (np. jeden z uczestników zdarzenia jest pod wpływem alkoholu –generalnie widać takie rzeczy na „oko”), któryś z uczestników zdarzenia nie posiada dokumentów lub nie posiada ważnego ubezpieczenia OC.</p>
<p>W przypadku wizyty mundurowych nie musisz martwić się o wypisywanie odpowiedniego oświadczenia (o którym poniżej). Wiedz jednak, że policjanci wskażą ich zdaniem winnego i ukażą go mandatem karnym i punktami! Jeśli więc nie masz do końca pewności, czy to nie Ty byłeś sprawcą wypadku/kolizji to  lepiej będzie załatwić sprawę polubownie. Ponieważ uszkodzony pojazd to jedno, mandat i punkty karne to kolejne ewentualne nieprzyjemności, które mogą na Ciebie czekać… A tego przecież nie chcesz prawda? Oczywiście każdy przypadek jest indywidualny, czasami możesz „trafić” na osobę z którą bez problemu można się dogadać. Innym razem pomimo bezdyskusyjnej winy, drugi kierowca będzie kłócił się z Tobą i przekrzykiwał swoje racje. Jeśli jednak nie zdecydowałeś/aś się na wezwanie policji to czeka Cię wypełnienie…</p>
<p><b>Oświadczenia sprawcy kolizji/wypadku</b><b><br />
</b>Druki takiego oświadczenia warto mieć zawsze przy sobie. Niektóre firmy dodają je bezpośrednio do druków ubezpieczeń. Jeśli uczestnicy wypadku nie mają przy sobie takiego druku, oświadczenie należy napisać odręcznie. Najważniejsze dane które powinny się na nim znaleźć to: dokładny opis miejsca zdarzenia (np. ulica i nr domu, skrzyżowanie), numery rejestracyjne powypadkowych pojazdów, dokładne dane kierowcy (imię, nazwisko, adres, PESEL, kategoria oraz data, numer i organ wydający prawo jazdy ), numer polisy i nazwę ubezpieczyciela oraz opis uszkodzeń samochodów. Ważne jest także wskazanie kto ponosi winę za zdarzenie. Dobrze jest wykonać również kilka zdjęć (szczególnie gdy poruszałeś się samochodem firmowym).</p>
<p><b>Pomoc drogowa<br />
</b>Jeśli Twój pojazd jest na tyle uszkodzony, że nie możesz nim wrócić do domu/warsztatu, a co gorsza jesteś daleko od miejsca zamieszkania to masz kolejny powypadkowy problem. Rozwiązaniem może okazać się AC z usługą pomocy drogowej, jeśli jednak owego ubezpieczenia nie posiadasz to prawdopodobnie musisz zdać się na łaskę lokalnych „drogowców”. Fachowcy z pomocy drogowej to często niezłe cwaniaki. Wiedząc że jesteś w pilnej potrzebie notorycznie windują ceny swoich usług. Dotyczy to nie tylko samego transportu rozbitego auta ale również np. kosztów parkingowych (te potrafią osiągać kwoty nawet powyżej 30 złotych za dobę!)</p>
<p><b>Nie naprawiaj –czekaj na wycenę!</b><br />
Twój rozbity samochód jest już w domu. Wkrótce pojawi się specjalista z ubezpieczalni, który wyceni wartość zaistniałej szkody. Do czasu jego wizyty pod żadnym pozorem nie naprawiaj rozbitego samochodu na własną rękę! Podczas procesu wyceny zachowaj czujność i nie daj się oszukać, gdyż częstą praktyką ubezpieczeniowych molochów są zabiegi zaniżania wartości szkody. Oni za naprawę Twojego rozbitego auta chcą zapłacić Ci jak najmniej, Ty z kole chcesz otrzymać jak najwięcej. Do najczęstszych trików ubezpieczycieli należą m. in. wyliczenie szkody na podstawie części zamiennych, uśrednianie stawek robocizny, teksty typu „to już było uszkodzone wcześniej” czy nie uwzględnienie utraty wartości handlowej pojazdu (sorry, taki mamy klimat -Twoje rozbite auto nie jest już powypadkowe)</p>
<p><b>Sprzedaż rozbitego samochodu</b><b><br />
</b>Jeśli Twój rozbity pojazd jest w takim stanie, że nie opłaca się go naprawiać lub po prostu nie chcesz jeździć powypadkowym samochodem zawsze możesz go sprzedać. A może już od jakiegoś czas planowałeś/aś zakup nowego samochodu i potrzebna Ci gotówka? Dobrze trafiłeś/aś. My w przeciwieństwie do niektórych ubezpieczycieli <b> </b>rozbite, powypadkowe, uszkodzone czy nawet lekko spalone samochody kupimy od Ciebie za uczciwą cenę. W razie potrzeby zadzwoń skontaktuj się z nami  wstępną wycenę otrzymasz jeszcze tego samego dnia!</p>
<p><b><br />
</b>-rozbitekupie.pl</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wybieramy płyn do chłodnic i spryskiwaczy</title>
		<link>https://rozbitekupie.pl/wybieramy-plyn-do-chlodnic-i-spryskiwaczy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[rozbite-admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 May 2018 19:13:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[skup rozbitych aut]]></category>
		<category><![CDATA[skup uszkodzonych samochodów]]></category>
		<category><![CDATA[co zrobić z rozbitym autem]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut po wypadku]]></category>
		<category><![CDATA[skup aut uszkodzonych]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://webartstudio.nazwa.pl/rozbitekupie/?p=24</guid>

					<description><![CDATA[Z płynami eksploatacyjnymi w naszych używanych samochodach jest trochę tak, jak z ich poszczególnymi częściami. Lepiej nie oszczędzać na z [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Z płynami eksploatacyjnymi w naszych używanych samochodach jest trochę tak, jak z ich poszczególnymi częściami. Lepiej nie oszczędzać na z pozoru tańszych zamiennikach, gdyż bardzo szybko może okazać się, że próbując zaoszczędzić kilka złotych sprowadzimy na siebie ewentualne, dużo większe wydatki… Odpowiedni wybór, cykliczna wymiana i regularne uzupełnianie płynu do chłodnic i spryskiwaczy może bowiem uchronić nas przed kosztownymi naprawami. Kwestia ta szczególnej wagi nabiera zimą… Pozostają więc pytania…</p>
<p><b>Jaki wybrać płyn chłodniczy dla naszego używanego samochodu?<br />
</b>Tak jak już niejednokrotnie pisaliśmy w naszych blogowych odsłonach zima nie jest najlepszym przyjacielem naszego używanego samochodu. Nie inaczej jest w przypadku płynu chłodniczego. Cały problem polega na tym, że jeśli stężenie glikolu w cieczy spadnie poniżej 30%, to może dojść do sytuacji w której płyn nie chroni już chłodnicy naszego używanego auta lub/i zamarznie, a to z kolei prędzej czy później doprowadzi do kosztownych wizyt w warsztacie. Dlaczego powyższe stężenie spada? Dzieje się tak głównie wtedy, gdy w celu oszczędności eksploatacji naszego używanego pojazdu dolewamy do płynu chłodniczego wodę… Jak więc sprawdzić, czy płyn chłodniczy w naszym używanym samochodzie nie stracił swoich właściwości? Są na to dwa sposoby, pierwszym tańszym jest zakup areometru (wydatek rzędu kilkunastu złotych) i sprawdzenie stanu rzeczy samodzielnie. Druga opcja to wizyta w warsztacie samochodowym. Obojętnie którą drogę wybierzemy, jeśli okaże się, że płyn chłodniczy w naszym używanym samochodzie ma zbyt wysoką temperaturę zamarzania (powyżej minus 30 stopni), to powinniśmy niezwłocznie go uzupełnić odpowiednim koncentratem lub wymienić go po prostu na nowy. Wymiana płynu chłodniczego jest w naszych używanych autach wskazana mniej więcej co okres 2-3 lat, gdyż właśnie po tym czasie płyn traci swoje właściwości antykorozyjne. Dobrze dla naszego pojazdu, a zarazem i dla portfela jest sprawdzać stan płynu chłodniczego nie tylko przed nadciągającymi mrozami. Jeśli sprawę tą zaniedbamy, to praktycznie w każdej chwili może dojść do rozszczelnienia całego układu chłodniczego przez co płyn będzie znikał w szybkim tempie. Płyn chłodniczy najlepiej uzupełniać jest tym samym, który obecnie znajduje się w naszym używanym aucie. Wiosną, latem i wczesną jesienią dopuszczalne jest także stosowanie wody destylowanej, jednak pamiętajmy, by nie przesadzać z jej ilością. Zbytnie rozrzedzenie płynu należy czym prędzej potraktować wspomnianym wcześniej koncentratem. W przypadku całkowitej wymiany płynu chłodniczego po raz kolejny mamy do wyboru dwa rozwiązania. Samemu go „przyrządzić” lub kupić gotowy produkt. Wybierając to pierwsze rozwiązanie musimy pamiętać o tym, by koncentrat z wodą destylowaną wymieszać przynajmniej w stosunku 50:50 lub 60:40 (z przewagą koncentratu). Kupno gotowego płynu powinniśmy natomiast poprzedzić lekturą instrukcji obsługi naszego używanego auta lub rozeznaniem w internecie (z reguły na oficjalnej stronie producenta samochodów wystarczy wpisać markę i model naszego pojazdu). W ten sposób będziemy mieli całkowitą pewność, że wybrany przez nas płyn jest przeznaczony stricte dla naszego modelu używanego samochodu. Wielu ludzi bagatelizuję tę sprawę, jednak im nasz pojazd nowszy, tym bardziej prawdopodobne, że może on mieć szczególne wymagania odnośnie rodzaju płynu chłodniczego. Jeśli jednak nie rozeznaliśmy się jaki konkretnie płyn jest polecany dla naszego używanego auta, to będąc na zakupach zwróćmy chociaż szczególną uwagę na poniższe aspekty:</p>
<p>● temperatura wrzenia NIE powinna być niższa niż 120 stopni;</p>
<p>● temperatura zamarzania NIE powinna być wyższa nić minus 30 stopni;</p>
<p>● rezerwa alkaiczna powinna przekraczać 2,5.</p>
<p>Wszystkie powyższe dane powinny znajdować się na opakowaniu. Na zakończenie tematu płynu chłodniczego warto podkreślić, że pod żadnym pozorem nie wolno mieszać cieczy o różnych parametrach w jednym układzie chłodzenia.</p>
<p><b>Jak wybrać płyn do spryskiwaczy dla naszego używanego samochodu?<br />
</b>Większość użytkowników używanych pojazdów płyn do spryskiwaczy wymienia dwa razy do roku. Raz na wiosnę i ponownie na zimę. I naprawdę nic w tym złego, jeśli w międzyczasie na bieżąco uzupełniamy jego stan. Czego oczekujemy po płynie do spryskiwaczy? Między innymi tego, by ten letni dobrze usuwał szczątki owadów i kurz, a ten zimowy pozostałości śniegu i ewentualne chemikalia (np. sól, którą tak bardzo kochają nasi drogowcy). Obydwa płyny powinny też w miarę przyzwoicie pachnieć, tak, aby podczas kontroli trzeźwości nie posądzono nas o spożycie alkoholu… Prawda jest jednak taka, że kupując dany płyn dla naszego używanego samochodu (czy to letni, czy zimowy) nie jesteśmy w stanie zweryfikować praktycznie żadnego z powyższych parametrów… Unikajmy więc zatem zakupów na stacjach benzynowych, gdyż te szczególnie w okresie zimowym potrafią sztucznie windować ceny, które nie zawsze, a nawet bardzo często nijak się mają do oferowanej jakości. Wbrew pozorom dobrym rozwiązaniem będą zakupy w markecie. Dobrze jest, gdy płyn do spryskiwaczy nie jest za bardzo zabarwiony (barwnik nie jest w tym specyfiku do niczego potrzebny). Jeśli istnieje taka możliwość, to nie bójmy się powąchać płynu przed zakupem. Im zapach będzie mniej odpychający, tym większa szansa na to, że jest wykonany z alkoholów o wyższej jakości. Przy oględzinach opakowania zwróćmy również uwagę, czy wybrany przez nas płyn posiada na etykiecie znak bezpieczeństwa „B” i certyfikat zgodności Instytutu Transportu Samochodowego. Zimą zaopatrzmy się w płyn, którego temperatura zamarzania jest wyższa niż minus 20 stopni.Wyjątkowo płynnych podróży życzy:</p>
<p>&#8211;<strong>rozbitekupie.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
